Strona główna / Kryminalne / Żołnierze pobili poborowego na śmierć. Armia Tajlandii przyznaje się do winy

Żołnierze pobili poborowego na śmierć. Armia Tajlandii przyznaje się do winy

Foto: Internet

Brutalne pobicie w koszarach w Nakhon Ratchasima

Królewska Armia Tajlandii (Royal Thai Army) oficjalnie przyznała, że ośmiu żołnierzy pobiło trzech poborowych na terenie bazy wojskowej Sura Dham Pithak w prowincji Nakhon Ratchasima. W wyniku brutalnego ataku zginął 21-letni szeregowy Krittanon Phonchantuek, a dwóch pozostałych poborowych nadal przebywa pod opieką lekarzy.

Do zdarzenia doszło w nocy z 9 na 10 stycznia. Według armii, żołnierze oskarżyli poborowych o naruszenie regulaminu wojskowego, po czym doszło do przemocy fizycznej o wyjątkowo brutalnym charakterze.


Sprawa wyszła na jaw po wpisie rodziny

O tragedii zrobiło się głośno po tym, jak członek rodziny zmarłego – prawdopodobnie ciotka – opublikowała w mediach społecznościowych jego zdjęcie i poruszający wpis. Kobieta pisała o bólu rodziny, szoku i niedowierzaniu, że młody mężczyzna, który zgłosił się do służby wojskowej, zginął nie na froncie, lecz wewnątrz koszar.

Post szybko stał się viralem, wywołując falę oburzenia w całym kraju i zmuszając armię do publicznej reakcji.


Armia: żołnierze byli pijani, doszło do złamania prawa

We wtorek 14 stycznia oficjalny zespół prasowy armii – Army Spoke Team – wydał oświadczenie, w którym potwierdził winę żołnierzy. Przyznano, że sprawcy byli pod wpływem alkoholu, a ich działania stanowią poważne naruszenie zarówno dyscypliny wojskowej, jak i tajskiego prawa karnego.

Krittanon odniósł ciężkie obrażenia i zmarł później w szpitalu. Armia zapowiedziała:

  • powołanie specjalnej komisji śledczej,
  • zawieszenie wszystkich żołnierzy zamieszanych w pobicie,
  • skierowanie sprawy na drogę postępowania karnego.

Kolejny skandal w armii w krótkim czasie

Sprawa ta wybuchła zaledwie dzień po innym głośnym incydencie z udziałem wojska. W październiku ubiegłego roku w prowincji Prachuap Khiri Khan opublikowano nagranie pokazujące, jak starszy rangą podoficer fizycznie atakuje poborowego podczas kłótni.

W tamtej sprawie armia poinformowała, że sprawca zostanie ukarany 45 dniami aresztu wojskowego i utratą emerytury, jednak nie wyjaśniono, czy odpowie również przed sądem cywilnym. To właśnie brak jasnych informacji o odpowiedzialności karnej ponownie wzbudził pytania o przejrzystość i realną kontrolę nad nadużyciami w siłach zbrojnych.


Narastające pytania o bezpieczeństwo poborowych

Kolejne przypadki przemocy w koszarach sprawiają, że w Tajlandii coraz głośniej mówi się o systemowym problemie. Organizacje praw człowieka i komentatorzy publiczni podkreślają, że młodzi poborowi często nie mają realnej ochrony przed nadużyciami, a odpowiedzialność przełożonych bywa niejednoznaczna.

Śmierć 21-letniego Krittanona stała się symbolem tej debaty.


Komentarz redakcji

Służba wojskowa nie może oznaczać ryzyka śmierci z rąk własnych kolegów. Jeśli armia chce odzyskać społeczne zaufanie, same deklaracje nie wystarczą – potrzebne są jawne procesy, realne wyroki i pełna odpowiedzialność karna, niezależnie od stopnia czy munduru.

Nic nie tłumaczy takiego zachowania, nie za taka cenę. Sytuacja na granicach Tajlandii jest dalej napięta. Kilka dni temu pisaliśmy o zaplanowanych 11 atakach na stacje paliwa – Seria zamachów na 11 stacji paliw w południowej Tajlandii

Tagi:

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Lista kategorii

O Tajlando

Tajlando to serwis skupiony na aktualnych informacjach z Tajlandii. Pokazujemy wydarzenia, zmiany i sytuacje, które mają realne znaczenie dla osób planujących wyjazd lub będących na miejscu.
Bez idealizowania i bez zbędnych dodatków — stawiamy na fakty, kontekst i szybki przekaz. Jeśli chcesz wiedzieć, co naprawdę dzieje się w Tajlandii, jesteś w dobrym miejscu.