Strona główna / Tajlandia / Zakrwawiony turysta z Australii na ulicach Pattayi. Noc, która wymknęła się spod kontroli

Zakrwawiony turysta z Australii na ulicach Pattayi. Noc, która wymknęła się spod kontroli

Foto: Viral Press

Wieczór w „Sin City”, który szybko przerodził się w chaos

Poniedziałkowy wieczór w Pattayi, jednym z najbardziej znanych – i kontrowersyjnych – miejsc nocnego życia w Tajlandii, miał dla jednego z turystów zakończyć się zupełnie inaczej.

55-letni Australijczyk, Michael Walter Scott z Sydney, został zauważony, gdy chwiejnym krokiem przemierzał ulice dzielnicy czerwonych latarni. Jego koszula była przesiąknięta krwią, a z głowy sączyła się rana. Wyglądał na zdezorientowanego, ale – co zaskakujące – według świadków pozostawał w dość dobrym nastroju.

Kilka chwil wcześniej znajdował się w jednym z barów w Pattayi – lokalu o nazwie „Big Tool”, znanym z występów męskich tancerzy i rosyjskich artystek. Według relacji, mężczyzna spędzał tam czas przy alkoholu, a wieczór z każdą godziną stawał się coraz bardziej intensywny.

Problemy zaczęły się, gdy obsługa przyniosła rachunek – 1070 bahtów. Kwota, która w normalnych okolicznościach nie powinna wywołać większych emocji, tym razem stała się zapalnikiem.

Scott odmówił zapłaty.


Szarpanina, krew i pytania bez odpowiedzi

Foto: Viral Press

To był moment, w którym sytuacja zaczęła się szybko wymykać spod kontroli. Między nim a personelem doszło do sprzeczki, która przerodziła się w szarpaninę. Na miejsce wezwano ochronę. Około godziny 23:00 turysta został siłą wyprowadzony z lokalu.

Według pracowników baru, podczas wyprowadzania mężczyzna miał się przewrócić i uderzyć głową o szkło, co spowodowało krwawienie. Jednak policja nie jest przekonana, że to jedyne wyjaśnienie.

Funkcjonariusze, którzy pojawili się na miejscu, zwrócili uwagę, że obrażenia mogą wskazywać na coś więcej niż zwykły upadek. Jak przekazano, widoczne były liczne rany, które niekoniecznie pasują do jednej przyczyny.

Sytuację dodatkowo komplikuje fakt, że właściciele lokalu odmówili wpuszczenia policji do środka oraz nie udostępnili nagrań z monitoringu.

Nagrania, które pojawiły się w sieci, pokazują jednak fragment wydarzeń – moment, w którym zakrwawiony turysta wychodzi z klubu, chwiejąc się i próbując utrzymać równowagę. Chwilę później zostaje zabrany przez służby i umieszczony na pace policyjnego pick-upa. Funkcjonariusze podają mu wodę i próbują ustabilizować sytuację.

Mężczyzna trafił następnie do Pattaya Memorial Hospital, gdzie udzielono mu pomocy medycznej. Po wszystkim złożył zawiadomienie na policji.

Jak poinformował przedstawiciel policji turystycznej, Scott miał być pod wpływem alkoholu i zachowywać się agresywnie. Według tej wersji wydarzeń przybył do lokalu razem z synem, a jego zachowanie doprowadziło do interwencji ochrony.

Śledztwo nadal trwa. Przesłuchiwani są pracownicy baru oraz osoby obecne na miejscu. Policja zapowiada, że jeśli lokal nie będzie współpracował, mogą zostać podjęte dalsze kroki. Podkreślono również, że takie incydenty nie powinny wpływać na wizerunek turystyki.


Kolejne incydenty i cień nad wizerunkiem Pattayi

To jednak nie jedyne zdarzenie z udziałem australijskich turystów w ostatnich dniach. Zaledwie kilka dni wcześniej, na słynnej Bangla Road w Patong, dwóch Australijczyków wdało się w brutalną bójkę. Jak ustalono, mężczyźni wcześniej wspólnie pili alkohol, a konflikt wybuchł na tle kobiety.

Nagrania z tego zdarzenia są jeszcze bardziej niepokojące. Widać na nich jednego z mężczyzn kopiącego i bijącego drugiego, leżącego już na ziemi. Mimo prób rozdzielenia ich przez świadków, sytuacja eskalowała. Jeden z uczestników uciekł przed przyjazdem policji, a drugi trafił do szpitala.

Oba incydenty ponownie kierują uwagę na Pattayę – miasto, które od lat funkcjonuje pod nieoficjalnym przydomkiem „Sin City”. Choć władze starają się zmienić jego wizerunek i przyciągnąć bardziej rodzinnych turystów, rzeczywistość w wielu miejscach nadal wygląda inaczej.

Wprowadzono dodatkowe oświetlenie, monitoring i działania mające poprawić bezpieczeństwo. Jednak alkohol, nocne życie i łatwy dostęp do rozrywki wciąż pozostają głównym magnesem – i jednocześnie źródłem problemów.

Wystarczy jeden impuls, jedna decyzja, jeden nieopłacony rachunek… aby zwykły wieczór zamienił się w scenę, która kończy się krwią na ulicy.

Zobacz również – Pattaya: Amerykanin znaleziony martwy. Tajemnicze okoliczności śmierci

Tagi:

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *