Strona główna / Turystyka / Grab i Bolt wprowadzają negocjacje cen. Inspiracja? Polscy turyści

Grab i Bolt wprowadzają negocjacje cen. Inspiracja? Polscy turyści

Foto: Internet

Nowa funkcja w aplikacjach

Aplikacje transportowe Grab i Bolt rozważają wprowadzenie nowej, nietypowej funkcji — możliwości negocjowania ceny przejazdu bezpośrednio z kierowcą.

Według nieoficjalnych informacji, opcja testowa miałaby pojawić się najpierw w wybranych miastach, w tym w Bangkoku.


Skąd ten pomysł?

Inspiracja przyszła z najmniej oczywistego kierunku.

W ostatnich tygodniach w sieci popularność zdobyły nagrania polskich turystów — Jana i Grażyny — którzy dokumentowali swoje „umiejętności negocjacyjne” w Tajlandii.

Para pokazywała, jak:

  • targuje się o ceny przejazdów
  • negocjuje stawki jeszcze przed wejściem do auta
  • próbuje „dogadać się” poza aplikacją

Ich styl szybko przyciągnął uwagę — zarówno internautów, jak i samych kierowców.


Kierowcy zaczęli odpowiadać

Co ciekawe, część kierowców zaczęła podejmować grę.

Zamiast odrzucać propozycje, wchodzili w negocjacje, proponując własne stawki i „oferty specjalne”.

Z czasem zaczęło to przybierać formę pół-żartobliwego trendu, który — jak się okazuje — zainteresował także same platformy.


Jak miałaby działać opcja?

Według wstępnych założeń:

  • użytkownik mógłby zaproponować własną cenę przejazdu
  • kierowca mógłby ją zaakceptować, odrzucić lub zaproponować inną
  • pojawiłaby się funkcja „szybkiej negocjacji” przed akceptacją kursu

Celem jest zwiększenie elastyczności oraz dopasowanie cen do realnych warunków na drodze.


Reakcje użytkowników

Pomysł wzbudza sporo emocji.

Część użytkowników uważa, że to powrót do „starej szkoły” negocjacji znanej z Azji. Inni obawiają się chaosu i wydłużenia czasu zamawiania przejazdu.


Komentarz redakcji

To jeden z najbardziej nietypowych przykładów wpływu turystów na lokalne rozwiązania technologiczne.

Choć cała sytuacja zaczęła się pół żartem, pokazuje coś ciekawego — kultura negocjacji w Tajlandii jest silna, a aplikacje mogą próbować ją w pewien sposób odwzorować.

Czy faktycznie zobaczymy targowanie się w Grabie i Bolcie?

Trudno powiedzieć. Ale jedno jest pewne — Janusz i Grażyna zostawili po sobie ślad.

Zobacz rownież – Pattaya rozważa karnety na plażowanie. Polscy turyści w centrum uwagi

Tagi:

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *