
Koniec sprzedaży alkoholu osobom nietrzeźwym
W Tajlandii wchodzą w życie nowe zasady, które mogą znacząco zmienić funkcjonowanie barów, klubów i sklepów. Od teraz sprzedawcy alkoholu mają obowiązek ocenić, czy klient nie jest zbyt pijany, zanim podadzą mu kolejny drink.
Nowe wytyczne zostały opublikowane w Royal Gazette i obowiązują od następnego dnia. Zgodnie z przepisami, sprzedaż alkoholu osobie wyraźnie nietrzeźwej jest zabroniona i może skutkować karami — od grzywien po odpowiedzialność prawną.
Nietrzeźwość definiowana jest szeroko: to nie tylko zapach alkoholu, ale też problemy z koordynacją, bełkotliwa mowa, agresja czy dezorientacja.
Testy jak na drodze
Aby ułatwić sprzedawcom ocenę sytuacji, wprowadzono trzy proste testy, przypominające te stosowane przez policję:
Pierwszy polega na dotknięciu palcem nosa z zamkniętymi oczami. Drugi to przejście kilku kroków po prostej linii, stopa za stopą. Trzeci — stanie na jednej nodze przez 30 sekund.
Jeśli klient nie jest w stanie wykonać tych zadań, sprzedawca może uznać go za nietrzeźwego i odmówić sprzedaży alkoholu.
Kontrowersje i pytania
Nowe przepisy już wywołują sporo dyskusji. Część właścicieli lokali uważa, że jasne zasady pomogą uniknąć problemów prawnych.
Inni mają wątpliwości, jak takie testy będą wyglądać w praktyce — szczególnie w zatłoczonych barach czy klubach nocnych.
Na razie nie wiadomo też, jak rygorystycznie przepisy będą egzekwowane.
Komentarz redakcji
To jedna z bardziej nietypowych zmian w tajskim prawie dotyczącym turystyki i życia nocnego.
Z jednej strony chodzi o bezpieczeństwo i ograniczenie problemów związanych z alkoholem. Z drugiej — trudno sobie wyobrazić, aby każdy klient w barze był faktycznie poddawany testom równowagi.
W praktyce wiele będzie zależeć od podejścia właścicieli lokali i realnego egzekwowania przepisów.
Jedno jest pewne — imprezowanie w Tajlandii może już wkrótce wyglądać trochę inaczej.
Zobacz również – Turyści zaskoczeni zakazem alkoholu w Tajlandii podczas wyborów








