Strona główna / Tajlandia / Rozbili siatkę wykorzystywania dzieci do żebractwa w Tajlandii

Rozbili siatkę wykorzystywania dzieci do żebractwa w Tajlandii

Foto: Wassayos Ngamkham

Szokujące ustalenia policji

Policja w prowincji Nakhon Pathom rozbiła zorganizowaną siatkę, która przez lata wykorzystywała dzieci do żebractwa. Zatrzymano małżeństwo podejrzane o zmuszanie nieletnich do pracy na ulicy nawet przez dziewięć lat.

Według śledczych dzieci były poddawane presji, zastraszane, a w niektórych przypadkach także karane fizycznie.


Zatrzymani i poważne zarzuty

Zatrzymani to 36-letni Artorn i 32-letnia Pimwimon. Operacja została przeprowadzona przez Biuro Śledcze Policji (CIB) we współpracy z wydziałem ds. handlu ludźmi.

Para usłyszała poważne zarzuty, w tym handel ludźmi oraz wykorzystywanie dzieci do żebractwa.


Jak działał cały proceder

Z ustaleń wynika, że dzieci były wysyłane w najbardziej uczęszczane miejsca, takie jak okolice świątyń, targi, festyny czy koncerty. Działalność obejmowała nie tylko Nakhon Pathom, ale także inne regiony, w tym Pattayę.

Aby wzbudzić współczucie przechodniów, dzieci ubierano w szkolne mundurki.

System był dobrze zorganizowany. Zamiast tradycyjnych puszek wykorzystywano także kody QR, dzięki którym pieniądze trafiały bezpośrednio na konta podejrzanych. Dzieci musiały dokumentować swoje „wyniki”, przesyłając dowody wpłat.


Presja, normy i kary

Każde dziecko miało narzucone dzienne cele finansowe. Ich niespełnienie wiązało się z konsekwencjami.

Śledczy ustalili, że dzieci były obrażane, zastraszane, a także karane fizycznie. Cały system opierał się na ciągłej kontroli i presji.


Co znaleziono podczas nalotu

Podczas akcji policja zabezpieczyła znaczną ilość dowodów, które potwierdzają skalę procederu.

Znaleziono m.in. gotówkę w wysokości ponad 52 tysięcy bahtów, pojazdy wykorzystywane do transportu dzieci, złoto oraz przedmioty używane podczas żebractwa, takie jak skrzynki na datki i mundurki szkolne.


Dzieci wykorzystywane przez lata

Policja uratowała trzech chłopców w wieku 11, 16 i 17 lat.

Według ustaleń byli oni wykorzystywani przez okres od trzech do nawet dziewięciu lat. W tym czasie nie mieli dostępu do edukacji i prowadzili życie podporządkowane wyłącznie zarabianiu pieniędzy.


Codzienność ofiar

Dzieci wykonywały obowiązki domowe w ciągu dnia, a następnie były wysyłane na ulicę.

Pracowały od godzin wieczornych aż do nocy – nawet do 2:00 nad ranem. Był to system, który całkowicie pozbawiał je normalnego dzieciństwa.Uratowane dzieci zostały objęte opieką odpowiednich służb i trafiły pod nadzór Ministerstwa Rozwoju Społecznego i Bezpieczeństwa Ludzkiego.Śledztwo trwa, a sprawa została przekazana do dalszego postępowania w wydziale ds. handlu ludźmi.

Podejrzani nie przyznają się do winy.


Komentarz redakcji

To jedna z tych spraw, które pokazują ciemniejszą stronę turystycznych miejsc.

Za pozornie „niewinnym” widokiem dzieci proszących o pieniądze może kryć się zorganizowany proceder, przemoc i wieloletnie wykorzystywanie.

Dla turystów to ważna lekcja — nie każda sytuacja na ulicy jest tym, czym się wydaje.

Zobacz również – Gangster narkotykowy zatrzymany w luksusowym condo w Bangkoku

Tagi:

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *