
W Tajlandii rusza kampania, która może subtelnie, ale realnie wpłynąć na codzienne nawyki milionów osób. Państwowi urzędnicy ds. zdrowia porozumieli się z największymi sieciami kawiarni, by zmienić sposób postrzegania tego, co w napojach uznawane jest za „normalnie słodkie”.
Celem nie jest zakaz cukru ani zmiana receptur, lecz przesunięcie punktu odniesienia — tak, aby 50% słodkości stało się nowym standardem.
„Normalna słodycz” ma oznaczać 50%
Kampanię prowadzi Department of Health, który od lat alarmuje o rosnącym spożyciu cukru i jego konsekwencjach zdrowotnych. Obecnie w większości kawiarni w Tajlandii klienci mogą wybrać jeden z czterech poziomów słodkości: 25%, 50%, 75% i 100%.
Problem — zdaniem urzędników — polega na tym, że 100% jest powszechnie postrzegane jako „normalne”, a niższe poziomy traktowane są jako wyjątek lub kompromis. Kampania pod hasłem „Normal Sweetness Equals 50% Sweetness”ma to zmienić.
Porozumienie z największymi sieciami
15 stycznia przedstawiciele Departamentu Zdrowia spotkali się z zarządami największych sieci kawiarni działających w Tajlandii. Oficjalny start inicjatywy zaplanowano na 11 lutego, co potwierdził dyrektor generalny departamentu, dr Amporn Benjapolpitak.
Do programu przystąpiły m.in.:
- Bangchak Retail (Inthanin Coffee),
- PTT Oil and Retail Business (Café Amazon),
- CP All (All Café, Kudsan Bakery and Coffee, Bellinee’s),
- Black Canyon.
Bez zmiany receptur, bez zakazów
Władze podkreślają, że nie chodzi o eliminację cukru ani narzucanie klientom nowych smaków. Jak wyjaśnił zastępca dyrektora departamentu, dr Pakorn Tungkasereerak, receptury napojów pozostaną bez zmian.
Zmieni się jedynie to, co system kasowy i obsługa będą traktować jako „domyślną” słodkość. Klienci wciąż będą mogli wybrać 75% lub 100%, ale 50% ma stać się nowym punktem wyjścia.
Według urzędników to prosty zabieg behawioralny, który w dłuższej perspektywie może:
- obniżyć dzienne spożycie cukru,
- zmniejszyć ryzyko chorób metabolicznych,
- stopniowo zmienić preferencje smakowe społeczeństwa.
Co to oznacza w praktyce dla klientów i turystów
Dla wielu osób — także turystów — zmiana może być niemal niezauważalna. Zamawiając kawę „normalnie słodką”, dostaną po prostu mniej cukru niż dotychczas, ale bez radykalnej różnicy w smaku.
Dla stałych klientów sieci to sygnał, że Tajlandia coraz częściej sięga po miękkie metody regulowania zdrowych nawyków, zamiast restrykcji czy podatków.
Szerszy kontekst zdrowotny
Tajlandia od lat zmaga się z rosnącym problemem:
- otyłości,
- cukrzycy typu 2,
- nadmiernego spożycia cukru w napojach.
Zmiana definicji „normalnej słodyczy” wpisuje się w długofalową strategię zdrowia publicznego, która ma działać stopniowo i bez konfrontacji z konsumentami.
Komentarz redakcji
To przykład rzadko spotykanej w Azji Południowo-Wschodniej polityki zdrowotnej, która nie straszy ani nie zakazuje, lecz zmienia punkt odniesienia. Jeśli kampania się przyjmie, może realnie wpłynąć na codzienne wybory milionów ludzi — bez poczucia, że ktoś coś im odbiera. Pytanie pozostaje jedno: czy konsumenci zauważą różnicę… i czy będą chcieli wracać do „starej normalności”.
Zobacz powiązany z tym tematem artykuł – Lód w Tajlandii – coś więcej niż zwykły dodatek do napoju








