
Noc w kolejce, która zakończyła się tragedią
W prowincji Prachuap Khiri Khan doszło do dramatycznego zdarzenia, które pokazuje, jak poważne konsekwencje mogą mieć ostatnie problemy z dostępnością paliwa w Tajlandii.
51-letni kierowca ciężarówki, Phut Nutchabut, został znaleziony martwy w swoim pojeździe na stacji benzynowej PTT w dystrykcie Kui Buri. Wcześniej uznano go za zaginionego, gdy właściciel firmy transportowej nie mógł się z nim skontaktować.
Gdy kolejne próby telefonu nie przyniosły skutku, pracodawca sprawdził lokalizację pojazdu. Ciężarówka nadal znajdowała się na stacji. To właśnie tam pracownik stacji, na prośbę właściciela, zajrzał do środka.
Kierowca leżał na tylnym siedzeniu. Silnik wciąż pracował.
Na pomoc było już za późno.
Możliwa przyczyna: tlenek węgla

Policja ustaliła, że mężczyzna wjechał na stację o godzinie 22:53 i pozostał tam przez ponad 10 godzin. Wszystko wskazuje na to, że chciał zająć miejsce bliżej początku kolejki do tankowania.
Najprawdopodobniej zasnął w kabinie podczas oczekiwania.
Podczas oględzin pojazdu funkcjonariusze zauważyli niewielką szczelinę w oknie. To mogło pozwolić na przedostawanie się spalin do wnętrza kabiny.
Jednym z głównych scenariuszy jest zatrucie tlenkiem węgla — bezwonnym i niewidocznym gazem, który w zamkniętej przestrzeni może być śmiertelny.
Policja nie wyklucza jednak również innych przyczyn, w tym problemów zdrowotnych. Ostateczna odpowiedź ma przynieść sekcja zwłok.
Kolejki po paliwo i rosnące napięcie
Tragedia wydarzyła się w momencie, gdy w wielu częściach Tajlandii pojawiły się długie kolejki na stacjach benzynowych.
Część stacji:
- tymczasowo wstrzymywała sprzedaż
- nie otrzymywała dostaw paliwa na czas
Choć początkowo łączono to z napięciami na Bliskim Wschodzie, minister energii zapewnił, że kraj posiada zapasy paliwa wystarczające na ponad 100 dni. Problem miał wynikać z zakłóceń w dystrybucji.
Sytuacja zaczęła się stabilizować, ale ponownie się zaostrzyła po ogłoszeniu podwyżki cen paliw o 6 bahtów, która weszła w życie 26 marca. Wielu kierowców ruszyło na stacje, próbując zatankować jeszcze przed wzrostem cen.
Komentarz redakcji
To zdarzenie pokazuje, jak szybko zwykła sytuacja — postój na stacji i chwila odpoczynku — może zamienić się w tragedię.
Długie oczekiwanie, zmęczenie i pozornie niewielkie ryzyko, jak pracujący silnik, mogą mieć śmiertelne konsekwencje.
Zobacz również – Ceny w Tajlandii rosną. Drożeją podstawowe produkty








