
Jawna sprzedaż przy głównym deptaku turystycznym
Pattaya znów znalazła się w centrum kontrowersji. Turyści i mieszkańcy zgłaszają otwartą sprzedaż nielegalnych produktów — tabletek seksualnych, gadżetów erotycznych oraz przemycanych papierosów — bezpośrednio przy Beach Road, jednej z najbardziej uczęszczanych tras spacerowych miasta.
Według relacji świadków, sprzedawcy parkowali motocykle wzdłuż promenady i wystawiali towar w pełnym widoku, nie próbując nawet ukrywać charakteru sprzedaży. Zjawisko było widoczne zarówno dla turystów zagranicznych, jak i Tajów, co szybko wywołało falę oburzenia w mediach lokalnych i społecznościowych.
Część stoisk wyglądała jak prowizoryczne mini-sklepy — w niektórych miejscach sprzedawcy wynajmowali nawet fragmenty przestrzeni przed lokalnymi punktami handlowymi, ustawiając półki z towarem i obsługując klientów niemal jak w legalnym biznesie.
Problem nie ogranicza się do jednej lokalizacji

Dziennikarze oraz osoby zgłaszające sprawę wskazują, że nielegalny handel nie dotyczy wyłącznie Beach Road. Podobne sceny zaobserwowano również w:
– Soi Buakhao,
– Pattaya Sai Song Road,
– innych popularnych ciągach pieszych i strefach nocnego ruchu turystycznego.
W wielu przypadkach sprzedaż odbywała się bezpośrednio z bagażników samochodów, z prowizorycznych stolików lub z motocykli zaparkowanych przy chodnikach. Skala zjawiska sugeruje, że nie jest to pojedynczy incydent, lecz zorganizowana i powtarzalna działalność.
Dla osób odwiedzających Pattayę może to sprawiać wrażenie, że tego typu handel jest tolerowany lub całkowicie ignorowany przez służby.
Ryzyko dla zdrowia i wizerunku miasta
Największe obawy dotyczą bezpieczeństwa zdrowotnego. Tabletki seksualne sprzedawane na ulicy bardzo często pochodzą z nielegalnych źródeł, nie posiadają kontroli jakości ani certyfikatów, a ich skład bywa nieznany. W przeszłości w Tajlandii odnotowywano przypadki poważnych powikłań zdrowotnych po zażyciu takich preparatów.
Nielegalne papierosy to z kolei produkt bez kontroli skarbowej i sanitarnej, często przemycany i przechowywany w niewłaściwych warunkach.
Mieszkańcy oraz część turystów zwracają również uwagę na aspekt wizerunkowy. Pattaya od lat próbuje budować obraz bardziej „rodzinnego” i uporządkowanego kurortu. Widok otwartej sprzedaży seks-produktów przy głównych deptakach działa wprost przeciwnie i może zniechęcać część odwiedzających.
Presja na służby i oczekiwania wobec władz
Osoby zgłaszające sprawę domagają się zdecydowanej reakcji ze strony policji, służb miejskich oraz inspekcji handlowych. Postulaty obejmują:
– zwiększenie liczby patroli w strefach turystycznych,
– regularne kontrole sprzedawców ulicznych,
– konfiskatę nielegalnego towaru,
– realne sankcje dla osób łamiących prawo, a nie jedynie symboliczne interwencje.
Zdaniem mieszkańców tylko konsekwentne działania mogą ograniczyć powtarzalność takich praktyk i przywrócić poczucie porządku w przestrzeni publicznej.
Co powinni wiedzieć turyści
Dla odwiedzających Pattayę sprawa ma bardzo praktyczny wymiar. Kupowanie jakichkolwiek leków, suplementów czy produktów „z ulicy” niesie realne ryzyko zdrowotne i prawne. W Tajlandii odpowiedzialność może ponosić nie tylko sprzedawca, ale również nabywca nielegalnego towaru.
Warto pamiętać, że pozorna „dostępność” takich produktów nie oznacza ich legalności ani bezpieczeństwa.
Komentarz redakcji
Ta sytuacja pokazuje, jak cienka bywa granica między turystyczną swobodą a całkowitym brakiem kontroli. Pattaya przyciąga miliony odwiedzających, ale im większy ruch, tym większa pokusa dla nielegalnego handlu. Dla turystów kluczowe jest zachowanie rozsądku i unikanie impulsywnych zakupów z nieznanych źródeł. Dla władz — to kolejny test wiarygodności deklaracji o poprawie bezpieczeństwa i porządku w najpopularniejszych kurortach Tajlandii.
W tym mieście wiele dzieje się za kurtyna. Zobacz o czym pisaliśmy tutaj – Pattaya: Indyjski turysta dźgnięty nożem podczas urodzin








