Strona główna / Turystyka / Tajlandia planuje podnieść opłatę turystyczną. Możliwe zmiany także w systemie wizowym

Tajlandia planuje podnieść opłatę turystyczną. Możliwe zmiany także w systemie wizowym

Tajlandia ponownie wraca do pomysłu obowiązkowej opłaty dla zagranicznych turystów. Tym razem jednak rząd nie tylko chce wprowadzić wcześniej zapowiadane 300 bahtów, ale rozważa również wyższą kwotę. Powodem mają być rosnące koszty leczenia cudzoziemców, inflacja oraz plany rozszerzenia ochrony ubezpieczeniowej dla turystów korzystających z prywatnych szpitali.

Informację potwierdził minister turystyki i sportu Surasak Phancharoenworakul. Według władz nowy system ma pomóc pokrywać koszty wypadków oraz leczenia zagranicznych turystów, a część środków miałaby zostać przeznaczona na rozwój infrastruktury turystycznej i utrzymanie atrakcji w całym kraju.


Opłata może być wyższa niż wcześniej planowane 300 bahtów

Pierwszy pomysł wprowadzenia opłaty pojawił się już w 2020 roku, jednak projekt był wielokrotnie odkładany. Początkowo zakładano stałą opłatę w wysokości 300 bahtów od osoby przy wjeździe do Tajlandii. Teraz jednak rząd przyznaje, że kwota może zostać zwiększona.

Ministerstwo tłumaczy to wyższymi kosztami ubezpieczeń oraz koniecznością finansowania leczenia obcokrajowców w prywatnych placówkach. Według przedstawionych danych niezapłacone rachunki medyczne zagranicznych turystów mają kosztować tajski system ochrony zdrowia około 2,5 miliarda bahtów rocznie.

Władze podkreślają, że nowa opłata miałaby obejmować również dodatkowe ubezpieczenie dla turystów. Nadal jednak nie podano szczegółów dotyczących zakresu ochrony ani tego, jakie sytuacje byłyby objęte pomocą finansową.


Rząd analizuje sposób pobierania pieniędzy od turystów

Jednym z największych problemów pozostaje sposób poboru nowej opłaty. Tajskie linie lotnicze i branża turystyczna zwracają uwagę, że system musi być prosty i nie może powodować chaosu podczas odpraw.

Obecnie rozważane są dwa główne rozwiązania. Pierwsze zakłada doliczenie opłaty do biletu lotniczego. Drugie przewiduje pobieranie pieniędzy przez system Thailand Digital Arrival Card (TDAC), który i tak ma być obowiązkowy dla zagranicznych turystów wjeżdżających do kraju.

Pojawił się również problem dotyczący obywateli Tajlandii. Jeśli opłata byłaby doliczana automatycznie do każdego biletu, rząd musiałby stworzyć osobny system zwrotów dla Tajów podróżujących za granicę.


Zmiany pojawiają się tuż po decyzji o skróceniu pobytu bezwizowego

Nowe informacje pojawiły się zaledwie dzień po potwierdzeniu, że Tajlandia planuje zakończyć 60-dniowy ruch bezwizowy dla obywateli 93 krajów. Rząd chce wrócić do wcześniejszych zasad i standardowego limitu 30 dni pobytu.

Dodatkowo część państw może otrzymać jeszcze krótszy limit wynoszący jedynie 15 dni. Władze tłumaczą to problemami związanymi z nielegalną pracą, działalnością biznesową prowadzoną przez podstawione osoby oraz przypadkami łamania prawa przez część obcokrajowców.

Ministerstwo Spraw Zagranicznych podkreśla jednak, że decyzje mają opierać się na analizie ryzyka i statystykach dotyczących poszczególnych krajów, a nie na samej narodowości turystów.


Tajlandia chce przyciągać „lepszych jakościowo” turystów

Rząd coraz wyraźniej pokazuje, że chce zmienić strategię turystyczną kraju. Władze otwarcie mówią o przyciąganiu „quality tourists”, czyli osób wydających więcej pieniędzy i generujących mniejsze problemy administracyjne.

Minister Surasak zaznaczył, że średni pobyt zagranicznego turysty w Tajlandii trwa obecnie około dziewięciu dni, dlatego skrócenie pobytu bezwizowego z 60 do 30 dni nie powinno znacząco wpłynąć na liczbę przyjazdów.

Jednocześnie rząd przyznaje, że sytuacja geopolityczna oraz globalne konflikty mogą wpłynąć na turystykę w 2026 roku. Szczególnie wskazywany jest konflikt USA–Iran, który może odbić się na światowym ruchu lotniczym i liczbie odwiedzających Tajlandię turystów.


Branża turystyczna domaga się jasnych zasad

Przedstawiciele branży hotelarskiej i turystycznej popierają pomysł poprawy bezpieczeństwa i finansowania infrastruktury, ale domagają się jasnych zasad dotyczących wykorzystania pieniędzy.

Pojawiają się pytania o to, czy nowy fundusz obejmie np. wypadki drogowe, katastrofy naturalne albo sytuacje związane z łamaniem lokalnych przepisów przez turystów, jak jazda motocyklem bez odpowiednich uprawnień.

Na razie rząd nie podał konkretnej daty wprowadzenia nowych opłat. Trwają rozmowy między Ministerstwem Turystyki, liniami lotniczymi oraz branżą ubezpieczeniową.


Komentarz redakcji

Tajlandia coraz wyraźniej zmienia podejście do masowej turystyki. Najpierw decyzja o skróceniu pobytu bezwizowego, teraz możliwe podniesienie opłaty turystycznej ponad wcześniej zapowiadane 300 bahtów. Władze próbują jednocześnie ograniczyć problemy związane z nielegalnym pobytem i znaleźć dodatkowe środki na ochronę zdrowia oraz turystyczną infrastrukturę. Dla większości turystów sama opłata prawdopodobnie nie będzie dużym problemem, ale kierunek zmian pokazuje, że Tajlandia chce mocniej kontrolować ruch turystyczny niż jeszcze kilka lat temu.

Tagi:

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Lista kategorii

O Tajlando

Tajlando to serwis skupiony na aktualnych informacjach z Tajlandii. Pokazujemy wydarzenia, zmiany i sytuacje, które mają realne znaczenie dla osób planujących wyjazd lub będących na miejscu.
Bez idealizowania i bez zbędnych dodatków — stawiamy na fakty, kontekst i szybki przekaz. Jeśli chcesz wiedzieć, co naprawdę dzieje się w Tajlandii, jesteś w dobrym miejscu.