
Policja uderza w nielegalne biura podróży
W Phuket zatrzymano obywatela Izraela, który prowadził działalność turystyczną niezgodnie z prawem. Sprawa dotyczy korzystania z tzw. „tajskiego nominata”, czyli podstawionej osoby, która formalnie figuruje w dokumentach firmy.
Akcja była częścią szerszych kontroli prowadzonych przez policję turystyczną i Departament Turystyki.
Jak działał schemat
Śledczy ustalili, że firma Gmat Hospitality po uzyskaniu licencji zmieniła strukturę zarządu. Ostatecznie w dokumentach widniało dwóch dyrektorów – obywatel Tajlandii oraz obywatel Izraela.
Problem polega na tym, że zgodnie z tajskim prawem ponad połowa zarządu takiej firmy musi składać się z obywateli Tajlandii. W tym przypadku warunek ten nie został spełniony.
Możliwe konsekwencje
Za tego typu naruszenia grożą poważne konsekwencje. Firma może stracić licencję na działalność, a osoby zaangażowane w taki schemat mogą zostać skazane nawet na trzy lata więzienia lub otrzymać wysoką grzywnę sięgającą do 500 tysięcy bahtów.
To pokazuje, że tajskie władze coraz poważniej podchodzą do kontroli rynku turystycznego.
Druga firma również na celowniku

Podczas tej samej kontroli wykryto także nieprawidłowości w firmie Andaman Sunday. W tym przypadku naruszenie było mniej poważne i dotyczyło prowadzenia działalności w innym miejscu niż zgłoszone w dokumentach.
Mimo to również tutaj grozi wysoka kara finansowa.
Kontrole będą kontynuowane
Władze jasno zapowiadają dalsze działania. Firmy turystyczne w Phuket i innych regionach mają traktować tę sytuację jako ostrzeżenie.
Celem jest większa przejrzystość rynku i eliminacja nielegalnych działalności, które mogą wpływać na wizerunek Tajlandii jako kierunku turystycznego.
Komentarz redakcji
Tajlandia zaczyna mocniej kontrolować zagraniczne biznesy działające „na skróty”.
Model z podstawionymi osobami od lat funkcjonuje w wielu branżach, ale coraz częściej trafia pod lupę urzędów. Dla turystów oznacza to jedno – większy nacisk na legalność i bezpieczeństwo usług.
Zobacz również – Niemiecki kapitan zatrzymany w Phuket. Luksusowe rejsy bez licencji







