
Policja i rząd szykują wieloletnią operację
Tajskie władze zapowiedziały szeroko zakrojoną ofensywę wymierzoną w zagraniczne grupy przestępcze, nielegalne biznesy oraz cudzoziemców łamiących prawo i wykorzystujących luki w systemie.
Plan działań został podzielony na trzy etapy — krótkoterminowy, średnioterminowy oraz długoterminowy — i ma objąć cały kraj.
Według przedstawicieli policji oraz administracji państwowej celem jest zwiększenie kontroli nad działalnością cudzoziemców w Tajlandii, walka z przestępczością transnarodową oraz ograniczenie zjawiska przejmowania lokalnych biznesów przez zagraniczne grupy działające poprzez tajskich „słupów”.
Pierwszy etap: natychmiastowe kontrole i bazy danych
W ramach pierwszej, trzymiesięcznej fazy wszystkie jednostki policji oraz służb bezpieczeństwa otrzymały polecenie dokładnego monitorowania cudzoziemców znajdujących się na terenie ich jurysdykcji.
Tworzone mają być specjalne bazy danych dotyczące osób powiązanych z:
- handlem narkotykami,
- cyberprzestępczością,
- oszustwami finansowymi,
- nielegalną imigracją,
- handlem ludźmi,
- prostytucją,
- przestępczością podatkową i gospodarczą,
- działalnością stanowiącą zagrożenie dla bezpieczeństwa państwa.
Władze zapowiedziały także powołanie wspólnej grupy zadaniowej współpracującej z Ministerstwem Finansów, Bankiem Tajlandii, urzędami celnymi oraz jednostkami zajmującymi się przeciwdziałaniem praniu pieniędzy.
Możliwe cofanie wiz i zezwoleń pobytowych
Drugi etap działań, przewidziany na okres od 6 do 9 miesięcy, zakłada jeszcze większą współpracę służb imigracyjnych z policją i innymi instytucjami państwowymi.
Kontrolowane mają być:
- wnioski o przedłużenie wiz,
- dokumenty pobytowe,
- działalność zagranicznych firm,
- przepływy finansowe,
- powiązania biznesowe.
Jeśli zostaną wykryte nieprawidłowości, możliwe będzie cofanie zezwoleń na pobyt oraz wszczynanie postępowań karnych.
Rząd zapowiedział także analizę przepisów prawnych w celu uszczelnienia systemu i zamknięcia luk wykorzystywanych przez zagraniczne grupy przestępcze.
Powstanie ogromna baza danych cudzoziemców
W długoterminowym planie, rozpisanym nawet na dwa lata, Tajlandia chce stworzyć rozbudowany system centralnej bazy danych cudzoziemców.
System ma zostać połączony z policyjną platformą OnePolice i umożliwiać szybkie sprawdzanie:
- statusu imigracyjnego,
- historii pobytu,
- wpisów na czarne listy,
- nakazów aresztowania,
- wcześniejszych naruszeń prawa,
- danych przekazywanych przez inne państwa.
Władze zapowiadają także rozwój systemów monitorowania przyjazdów do kraju oraz dokładniejszą kontrolę pasażerów jeszcze przed przylotem do Tajlandii.
Tajlandia chce ograniczyć zagraniczne przejmowanie biznesów
Duża część rozmów dotyczyła również rosnącej liczby cudzoziemców osiedlających się w Tajlandii i przejmujących działalność gospodarczą poprzez podstawione osoby posiadające tajskie obywatelstwo.
Według władz problem dotyczy m.in.:
- hoteli,
- restauracji,
- wynajmu nieruchomości,
- prywatnych uczelni,
- usług turystycznych,
- biznesów działających w popularnych regionach turystycznych.
Rząd uważa, że zjawisko może prowadzić do tworzenia wpływowych grup przestępczych oraz wypierania lokalnych przedsiębiorców z rynku.
Komentarz redakcji
To jedna z największych zapowiedzi zaostrzenia kontroli nad cudzoziemcami w Tajlandii od wielu lat. Władze wyraźnie pokazują, że chcą oddzielić zwykłą turystykę i legalny biznes od działalności przestępczej oraz wykorzystywania luk prawnych.
Dla zwykłych turystów i osób legalnie mieszkających w Tajlandii zmiany prawdopodobnie nie będą odczuwalne. Jednak osoby prowadzące działalność w szarej strefie lub wykorzystujące tajskich „nominee” mogą w najbliższych miesiącach znaleźć się pod znacznie większą presją służb.
Warto również zauważyć, że temat ten pojawia się coraz częściej w tajskiej debacie publicznej. Rosnące ceny nieruchomości, dominacja zagranicznego kapitału w niektórych regionach oraz przypadki działalności mafijnej sprawiają, że rząd chce pokazać bardziej zdecydowane działania.










