
W Tajlandii wykryto nowy szczep koronawirusa
Tajskie Ministerstwo Gospodarki Cyfrowej i Społeczeństwa potwierdziło informacje o odkryciu nowego szczepu koronawirusa u nietoperzy na terenie Tajlandii. Władze podkreślają jednak, że nie odnotowano żadnych przypadków zakażenia ludzi, a obecne analizy wskazują, że wirus ma znacznie mniejszy potencjał rozprzestrzeniania się i wywoływania ciężkiej choroby niż COVID-19.
Informacja została oficjalnie potwierdzona przez Anti-Fake News Center (AFNC), który monitoruje dezinformację oraz fałszywe wiadomości pojawiające się w internecie i mediach społecznościowych.
Według władz odkrycie nowego wirusa zostało zweryfikowane we współpracy z Departamentem Kontroli Chorób tajskiego Ministerstwa Zdrowia.
Wirus został wykryty podczas monitoringu dzikich zwierząt
Nowy koronawirus został znaleziony podczas programu monitorowania chorób odzwierzęcych prowadzonego zgodnie z podejściem „One Health”. Program zakłada wspólne monitorowanie zdrowia ludzi, zwierząt i środowiska w celu szybkiego wykrywania potencjalnych zagrożeń epidemicznych.
Władze podkreślają, że badania są obecnie na wczesnym etapie, jednak dotychczasowe dane sugerują niski poziom ryzyka dla ludzi.
Eksperci oceniają, że nowy wirus ma mniejszą zdolność przenoszenia się niż COVID-19 i prawdopodobnie nie powoduje równie ciężkiego przebiegu choroby. Tajskie służby zdrowia zaznaczyły również, że istniejące szczepionki przeciw COVID-19 powinny nadal pomagać w ograniczaniu ciężkich objawów, jeśli kiedykolwiek doszłoby do zakażeń.
Na obecnym etapie ryzyko wybuchu większej epidemii zostało ocenione jako niskie.
Władze ostrzegają przed dezinformacją
Temat nowego koronawirusa szybko zaczął pojawiać się w mediach społecznościowych, dlatego tajskie władze zaapelowały do mieszkańców o ostrożność i korzystanie wyłącznie ze sprawdzonych źródeł informacji.
AFNC poinformowało, że tylko jednego dnia przeanalizowano ponad 160 tysięcy wiadomości pojawiających się online. Wśród najczęściej omawianych tematów znalazły się zarówno prawdziwe informacje, jak i fałszywe lub wprowadzające w błąd doniesienia.
Ministerstwo podkreśla, że walka z dezinformacją stała się jednym z priorytetów państwa po doświadczeniach związanych z pandemią COVID-19.
Komentarz redakcji
Sama informacja o nowym koronawirusie naturalnie może budzić niepokój, szczególnie po doświadczeniach z pandemią COVID-19. Warto jednak zwrócić uwagę, że tajskie służby od początku bardzo wyraźnie podkreślają brak zakażeń u ludzi oraz niski poziom zagrożenia.
Takie odkrycia nie są czymś wyjątkowym w świecie nauki. Wirusy u dzikich zwierząt są regularnie monitorowane właśnie po to, aby potencjalne zagrożenia wykrywać jak najwcześniej. Programy typu „One Health” działają w wielu krajach i mają przede wszystkim zapobiegać sytuacjom kryzysowym, a nie wywoływać panikę.
Na ten moment nie ma żadnych sygnałów wskazujących na zagrożenie podobne do pandemii COVID-19.










