Strona główna / Ludzie / Egipcjanin aresztowany w Phuket za nielegalną pracę jako barber

Egipcjanin aresztowany w Phuket za nielegalną pracę jako barber

Foto: Facebook

Barberstwo tylko dla Tajów. Turysta trafił w ręce policji

Policja w Phuket zatrzymała 34-letniego obywatela Egiptu po tym, jak przyłapano go na nielegalnej pracy jako barber w Patong. Zawód fryzjera i barbera należy w Tajlandii do tzw. zawodów chronionych, które mogą wykonywać wyłącznie obywatele Tajlandii.

Do interwencji doszło po skardze jednego z lokalnych mieszkańców, który poinformował policję, że cudzoziemiec prowadzi zakład fryzjerski przy Phang Mueang Sai Kor Road.


Przyłapany na gorącym uczynku

Funkcjonariusze z komisariatu w Patong wkroczyli do lokalu i zastali mężczyznę w trakcie strzyżenia zagranicznego klienta. Zatrzymany, zidentyfikowany jedynie jako Ebrahem, przyznał podczas przesłuchania, że jest właścicielem zakładu i prowadzi go od około dwóch lat.

Mężczyzna mieszkał w Phuket od ponad 10 lat, jednak nie posiadał pozwolenia na pracę, a wykonywany przez niego zawód jest w Tajlandii zastrzeżony wyłącznie dla obywateli kraju.


Surowe konsekwencje dla cudzoziemców

Egipcjanin został oskarżony na podstawie Foreigners’ Working Management Act. Grożą mu:

  • grzywna od 5 000 do 50 000 bahtów
  • deportacja z Tajlandii
  • zakaz ubiegania się o pozwolenie na pracę przez 2 lata

Policja podkreśla, że sprawa jest częścią szerszej akcji wymierzonej w nielegalne zatrudnianie cudzoziemców w zawodach zastrzeżonych dla Tajów.


Dlaczego to ważne dla turystów?

Wielu obcokrajowców nie zdaje sobie sprawy, że w Tajlandii nawet drobna działalność usługowa – strzyżenie, masaż, sprzedaż czy oprowadzanie turystów – może być uznana za nielegalną pracę.

Nie ma znaczenia:

  • jak długo ktoś mieszka w Tajlandii
  • czy obsługuje tylko cudzoziemców
  • czy „to tylko dorabianie”

Bez odpowiedniego pozwolenia – to przestępstwo.


Komentarz redakcji

To kolejny przykład, że Tajlandia coraz poważniej traktuje egzekwowanie prawa wobec cudzoziemców. Dla turystów i ekspatów przekaz jest jasny: nie wolno podejmować żadnej pracy bez pozwolenia, nawet jeśli wydaje się to niegroźne.

Nieznajomość prawa nie chroni przed konsekwencjami, a te mogą oznaczać koniec pobytu w Tajlandii.

Tagi:

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *