Strona główna / Turystyka / Tajlandia liczy na 35,5 mln turystów w 2026 roku. Powrót Chin może zmienić wszystko

Tajlandia liczy na 35,5 mln turystów w 2026 roku. Powrót Chin może zmienić wszystko

Bangkok – Tajskie Ministerstwo Finansów utrzymało prognozę zagranicznych przyjazdów turystycznych na poziomie 35,5 miliona osób w 2026 roku. To ambitny cel, szczególnie w kontekście spowolnienia widocznego w ubiegłym roku oraz wciąż niestabilnej sytuacji na kluczowych rynkach azjatyckich.

Choć Tajlandia od dawna uchodzi za jeden z najpopularniejszych kierunków turystycznych świata, liczby pokazują, że pełna odbudowa po pandemii Covid-19 nadal nie została zakończona.


Spadek ruchu turystycznego w 2025 roku

Według oficjalnych danych liczba zagranicznych turystów w Tajlandii spadła w 2025 roku o 7,2%, osiągając poziom 32,97 miliona odwiedzających. Dla porównania, w rekordowym 2019 roku – tuż przed pandemią – kraj odwiedziło niemal 40 milionów turystów zagranicznych.

Różnica ta pokazuje, że choć infrastruktura turystyczna funkcjonuje dziś niemal normalnie, popyt wciąż nie wrócił do poziomów sprzed kryzysu. Wiele regionów nadal zmaga się z niestabilnością przychodów, sezonowością oraz rosnącymi kosztami operacyjnymi.

Dla turystów oznacza to często większą dostępność noclegów i promocji, ale także mniejszą liczbę połączeń lotniczych czy ograniczoną ofertę w mniej popularnych regionach.


Chiny kluczowe dla odbudowy rynku

Największe nadzieje wiązane są z rynkiem chińskim. Zarówno tajscy, jak i chińscy operatorzy turystyczni liczą na wyraźne odbicie ruchu podczas okresu Chińskiego Nowego Roku w lutym.

Prognoza zakłada aż 9 milionów turystów z Chin w 2026 roku, podczas gdy w 2025 roku było to zaledwie 4,4 miliona osób. Oznaczałoby to ponad dwukrotny wzrost w ciągu jednego roku.

Jeśli ten scenariusz się potwierdzi, chińscy turyści ponownie staną się jednym z głównych motorów napędowych tajskiej turystyki – szczególnie w Bangkoku, Pattayi, Phuket, Chiang Mai oraz w dużych centrach handlowych i rozrywkowych.


Co to oznacza dla turystów z Europy

Wzrost liczby turystów – zwłaszcza z Chin – może wyraźnie wpłynąć na komfort podróżowania:

  • większe obłożenie hoteli w szczycie sezonu,
  • wzrost cen noclegów i przelotów,
  • większy tłok w popularnych atrakcjach,
  • większa presja na infrastrukturę transportową i lokalne usługi.

Z drugiej strony intensyfikacja ruchu turystycznego oznacza także powrót pełnej oferty restauracji, atrakcji, połączeń lotniczych i usług, które w wielu miejscach nadal funkcjonują w ograniczonym zakresie po pandemii.

Dla świadomych turystów planowanie terminów podróży i rezerwacji z wyprzedzeniem może stać się kluczowe w najbliższych sezonach.

Zobacz również – Tajlandia zaostrza kontrolę nad visa runami


Turystyka jako filar gospodarki – wysokie oczekiwania, realne ryzyko

Turystyka pozostaje jednym z najważniejszych filarów tajskiej gospodarki. Każde odchylenie od prognoz bezpośrednio wpływa na rynek pracy, sektor usług, transport i budżety lokalnych społeczności.

Utrzymanie prognozy na poziomie 35,5 mln przyjazdów pokazuje optymizm władz, ale również podkreśla skalę wyzwań: odbudowę zaufania turystów, stabilność połączeń lotniczych, bezpieczeństwo, jakość infrastruktury i odporność na czynniki zewnętrzne – od sytuacji geopolitycznej po ceny paliw i kursy walut.

Dla turystów oznacza to jedno: Tajlandia wchodzi w okres intensywnych zmian, które mogą wpływać zarówno na ceny, jak i na doświadczenie podróżnicze.


Komentarz redakcji

Prognozy turystyczne często brzmią jak suche statystyki, ale za każdą liczbą stoją realne konsekwencje dla podróżnych. Jeśli napływ turystów z Chin rzeczywiście przyspieszy, Tajlandia bardzo szybko wróci do poziomów sprzed pandemii — wraz z tłumami, wyższymi cenami i większą presją na infrastrukturę.

Dla osób planujących podróż kluczowe będzie elastyczne planowanie, wcześniejsze rezerwacje i uważne śledzenie sezonowości. Tajlandia pozostaje niezwykle atrakcyjnym kierunkiem, ale im szybciej turystyka się odbudowuje, tym bardziej zmienia się charakter podróżowania po kraju.

Tagi:

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *