
Historyczne serce Tajlandii znów celem wandali
Władze Ayutthaya Historical Park prowadzą pilne działania mające na celu usunięcie graffiti, które pojawiło się na murach dawnego Królewskiego Pałacu w Ayutthai – jednym z najcenniejszych zabytków Tajlandii i obiekcie wpisanym na listę światowego dziedzictwa UNESCO.
Napisy wykonane farbą w sprayu, zawierające oznaczenia „ATC” oraz „ST07”, odkryto na historycznej ceglanej strukturze w rejonie świątyni Wat Thammikarat. Zniszczenia zauważono na fragmencie murów, które przetrwały setki lat i stanowią ważne świadectwo dawnej stolicy Syjamu.
Graffiti ujawnione w mediach społecznościowych
Informacje o dewastacji jako pierwsze opublikowała lokalna strona społecznościowa Ayutthaya Revised, która nagłośniła sprawę i zaapelowała do mieszkańców oraz turystów o większą troskę o narodowe dziedzictwo kulturowe.
Zdjęcia zniszczonych murów szybko obiegły internet, wywołując oburzenie zarówno wśród lokalnej społeczności, jak i miłośników historii Tajlandii.
Władze reagują: czyszczenie i przypomnienie o karach
Dyrektor parku historycznego, Phanuwat Euasaman, potwierdził, że służby konserwatorskie rozpoczęły już proces bezpiecznego usuwania farby. Podkreślił również, że niszczenie zabytków jest w Tajlandii przestępstwem.
Zgodnie z ustawą o ochronie zabytków (Ancient Monuments Act), zabronione jest:
- malowanie,
- pisanie,
- wspinanie się,
- zaśmiecanie obiektów historycznych.
Za takie działania grozi kara do 1 miesiąca pozbawienia wolności oraz grzywna do 10 000 bahtów.
Obawy mieszkańców i lokalnych przedsiębiorców

Mieszkańcy Ayutthai oraz osoby prowadzące działalność turystyczną w pobliżu ruin nie kryją rozczarowania. Jeden z lokalnych sprzedawców pamiątek, działający przy zabytkach od ponad 40 lat, określił incydent jako „skrajnie nieodpowiedzialny” i wyraził obawy, że podobne akty wandalizmu mogą zaszkodzić wizerunkowi Tajlandii jako kraju dbającego o swoje dziedzictwo.
Jego zdaniem sprawcami byli najprawdopodobniej młodzi ludzie działający bez refleksji nad konsekwencjami.
Monitoring i zapowiedź dalszych działań
Jeden z uczniów technikum z okolicy przyznał, że wcześniej widywał grupy młodzieży gromadzące się w rejonie ruin, jednak jak dotąd nie ustalono tożsamości sprawców.
W odpowiedzi na incydent administracja parku zwiększyła monitoring i nadzór w newralgicznych punktach historycznych, aby zapobiec kolejnym aktom dewastacji.
Komentarz redakcji
Ayutthaya to nie tylko atrakcja turystyczna, ale symbol historii Tajlandii i dziedzictwo o znaczeniu światowym. Każdy akt wandalizmu wobec takich miejsc to nie „głupi żart”, lecz realna strata kulturowa, której często nie da się w pełni odwrócić. Ochrona zabytków zaczyna się od świadomości – zarówno mieszkańców, jak i odwiedzających.
Bycie turystą, nie tylko w Tajlandii wymaga znajomosci lokalnego prawa i obyczajów. Zapomniały o tym kobiety które opalały się przed świątynią w Chiang Mai, o czym pisaliśmy tutaj – Turyści krytykowani za opalanie przy świątyni w Chiang Mai








