
Sylwestrowa noc w prowincji Chon Buri zakończyła się dramatem, który wstrząsnął lokalną społecznością. Zazdrość, emocje i broń palna doprowadziły do tragedii, w której życie straciły dwie osoby, a trzecia walczy o życie w szpitalu.
Strzały na stacji benzynowej w pierwszych godzinach Nowego Roku
Do zdarzenia doszło około godziny 1:30 w nocy, w pierwszych minutach Nowego Roku. Policja z posterunku Bo Thongotrzymała pilne zgłoszenie o strzelaninie na terenie jednej ze stacji benzynowych w prowincji Chon Buri.
Na miejsce natychmiast skierowano funkcjonariuszy, ratowników medycznych oraz wolontariuszy służb ratunkowych. Już po przybyciu stało się jasne, że doszło do wyjątkowo poważnego zdarzenia o charakterze kryminalnym.
Ciała na parkingu i broń przy sprawcy
Na parkingu, w pobliżu kawiarni znajdującej się na terenie stacji, policjanci odnaleźli ciało 30-letniego mężczyzny, zidentyfikowanego jako Weksan. Miał ranę postrzałową prawej skroni, która okazała się śmiertelna.
Obok ciała zabezpieczono:
- pistolet Sig Sauer kaliber 9 mm,
- telefon komórkowy,
- 14 łusek po wystrzelonych nabojach, rozrzuconych na terenie parkingu.
Wszystko wskazywało na to, że mężczyzna popełnił samobójstwo po wcześniejszym ataku.
Była partnerka zabita w samochodzie
Kilka metrów dalej, wewnątrz zaparkowanej Toyoty na tablicach rejestracyjnych z prowincji Chachoengsao, funkcjonariusze znaleźli ciało 31-letniej kobiety, Amonrat. Siedziała na miejscu kierowcy i nie dawała oznak życia.
Lekarze stwierdzili zgon na miejscu. Według wstępnych ustaleń kobieta została śmiertelnie postrzelona przez swojego byłego partnera.
Nowy partner w stanie krytycznym
Trzecią ofiarą strzelaniny był 32-letni Noppadol, nowy partner kobiety. Mężczyzna został ciężko ranny — kula trafiła go w głowę oraz lewe ramię.
Ratownicy natychmiast przewieźli go do szpitala Bo Thong Hospital, gdzie lekarze wprowadzili go w stan śpiączki farmakologicznej. Jego stan określany jest jako krytyczny.
Świadek: „On tylko chciał kupić przekąski”
Kluczowym świadkiem zdarzenia okazał się Sorawut, przyjaciel sprawcy. Mężczyzna zeznał, że przywiózł Weksana na stację benzynową, sądząc, że ten chce jedynie kupić przekąski.
Według jego relacji, Weksan zauważył zaparkowany samochód należący do jego byłej dziewczyny. Gdy zobaczył ją siedzącą z nowym partnerem, stracił panowanie nad sobą.
Bez ostrzeżenia wyciągnął broń, oddał strzały do obojga, a następnie odebrał sobie życie.
Rodzina podejrzewała próbę rozmowy
Siostra sprawcy, Yaowalak, przyznała policji, że jej brat przebywał wcześniej w domu i możliwe, że celowo poprosił znajomego o podwiezienie. Według niej Weksan mógł chcieć porozmawiać z byłą partnerką lub „wyjaśnić sprawy”.
Wszystko jednak wskazuje na to, że emocje i zazdrość wzięły górę, prowadząc do nieodwracalnej tragedii.
Trwa policyjne dochodzenie
Policja zabezpieczyła miejsce zdarzenia, broń oraz monitoring ze stacji benzynowej. Śledczy analizują:
- przebieg zdarzeń,
- stan emocjonalny sprawcy,
- legalność posiadania broni palnej.
Postępowanie prowadzone jest pod kątem zabójstwa, usiłowania zabójstwa oraz samobójstwa sprawcy.
Komentarz redakcji
To kolejna tragedia, która pokazuje, jak niebezpieczna bywa zazdrość połączona z dostępem do broni. Sylwester miał być początkiem nowego rozdziału. Dla tej trójki stał się końcem.
Jedna chwila. Jedna decyzja. Trzy zniszczone życia.
O podobnym wydarzeniu pisaliśmy tutaj – Uzbrojony Kambodżanin zatrzymany w Bangkoku. Policja zapobiegła odwetowi








