
600 tys. tabletek porzuconych po pościgu w Udon ThaniWczesne godziny poranne w północno-wschodniej Tajlandii przyniosły kolejne uderzenie w narkotykowy przemyt. Funkcjonariusze przejęli ogromną partię metamfetaminy po tym, jak podejrzani porzucili ładunek i uciekli pieszo w pola trzciny cukrowej.
Nocne informacje i przygotowanie zasadzki

Operację przeprowadziła Surasakmontri Task Force, działająca we współpracy z jednostkami straży granicznej oraz lokalną policją. Akcja była efektem informacji wywiadowczych otrzymanych późnym wieczorem 4 stycznia.
Z przekazanych danych wynikało, że przez prowincję Loei ma przejechać transport narkotyków zmierzający w głąb regionu. Funkcjonariusze rozstawili zespoły obserwacyjne wzdłuż tras znanych z wcześniejszej działalności przemytników.
Pościg w środku nocy

Około godziny 3:00 nad ranem patrol zauważył czarnego pick-upa odpowiadającego opisowi z informacji operacyjnej. Gdy funkcjonariusze próbowali zbliżyć się do pojazdu, kierowca gwałtownie przyspieszył.
Rozpoczął się pościg prowadzący przez coraz bardziej odizolowane tereny dystryktu Nam Som w prowincji Udon Thani.
Ucieczka do trzciny cukrowej
Samochód zatrzymał się w pobliżu prowizorycznej chaty w wiosce Ban Non Sung Mai. Gdy podejrzani zorientowali się, że są otaczani, porzucili pojazd i uciekli pieszo w gęste pola trzciny cukrowej oraz pobliskie zarośla.
Ciemność i gęsta roślinność umożliwiły im zniknięcie z pola widzenia funkcjonariuszy.
600 tysięcy tabletek metamfetaminy
Podczas przeszukania terenu w pobliżu chaty funkcjonariusze znaleźli trzy duże worki, starannie ukryte przed wzrokiem przypadkowych osób.
W środku znajdowało się około 600 000 tabletek metamfetaminy, zapakowanych i przygotowanych do dalszej dystrybucji. Całość została zabezpieczona jako materiał dowodowy i przewieziona na komisariat w Pak Chom.
Bez zatrzymań, ale obława trwa
Na miejscu nie udało się nikogo zatrzymać, jednak policja nie ma wątpliwości, że transport był częścią większej siatki przemytniczej działającej na obszarach przygranicznych i wiejskich.
Śledczy analizują teraz pochodzenie narkotyków oraz ich planowane miejsce docelowe. Równolegle trwa obława na osoby odpowiedzialne za transport.
Walka z przemytem w regionach przygranicznych
Przedstawiciele Surasakmontri Task Force zapowiedzieli dalsze zintensyfikowane działania wzdłuż tras wykorzystywanych przez przemytników. Jak podkreślają, rolne i odizolowane tereny są coraz częściej wykorzystywane do ukrywania dużych partii narkotyków.
Władze ponownie zaapelowały do mieszkańców o zgłaszanie podejrzanej aktywności – to właśnie lokalne informacje często decydują o powodzeniu takich akcji.
Komentarz redakcji
To kolejny dowód na to, jak północno-wschodnia Tajlandia pozostaje kluczowym korytarzem narkotykowym. Przemytnicy uciekają, porzucają towar, ale skala przejęć pokazuje, jak ogromny jest ten problem — i jak blisko narkotyki trafiają do zwykłych miast.
O podobnym zdarzeniu pisaliśmy tutaj – 500 kilogramów metamfetaminy na autostradzie. Policyjna obława w Nakhon Ratchasima








