
Władze morskie w Phuket rozpoczęły pilne działania naprawcze po serii dramatycznych zdarzeń, które wstrząsnęły lokalnym sektorem turystyki morskiej. W ciągu zaledwie kilku dni doszło do śmiertelnej kolizji speedboatów oraz pożaru, który zniszczył dziesiątki jednostek pływających. Celem akcji jest odbudowa zaufania turystów oraz przywrócenie bezpieczeństwa na jednym z najpopularniejszych akwenów Tajlandii.
Kontrole w porcie Chalong: testy narkotykowe i porządki
Akcja rozpoczęła się we wtorek w rejonie zatoki Chalong w dystrykcie Mueang Phuket. Funkcjonariusze przeprowadzili testy narkotykowe wśród załóg łodzi turystycznych oraz rozpoczęli usuwanie wraków i szczątków łodzi z wody i linii brzegowej.
Testami objęto 87 kierowców i członków załóg obsługujących łodzie turystyczne w zatoce.
Sześć osób uzyskało wynik pozytywny i zostało skierowanych do dalszego postępowania karnego.
Władze zapowiedziały, że wobec osób prowadzących jednostki pod wpływem narkotyków będą stosowane surowe sankcje, włącznie z cofnięciem uprawnień i odpowiedzialnością karną.
Śmiertelna kolizja: rosyjski turysta nie żyje
Bezpośrednim impulsem do rozpoczęcia akcji była tragedia, do której doszło w niedzielę w pobliżu wysp Phi Phi, u wybrzeży prowincji Krabi.
Zatłoczony speedboat wypływający z Phuket zderzył się w biały dzień z łodzią rybacką.
W wyniku wypadku zginął rosyjska turystka, a sprawa wywołała falę krytyki wobec standardów bezpieczeństwa w tajskiej turystyce morskiej.
Gigantyczny pożar w porcie: zniszczone 24 jednostki

Kilka dni wcześniej, w środę, doszło do kolejnego poważnego incydentu. Pożar w porcie Chalong strawił 24 speedboaty oraz łodzie typu long-tail, powodując ogromne straty materialne.
W związku z akcją sprzątania:
- zamknięto nadmorską drogę,
- skierowano ciężki sprzęt (spycharki, koparki),
- do działań włączyły się władze lokalne z Rawai, skąd pochodziła większość właścicieli zniszczonych łodzi.
Władze zapowiadają szybkie przywrócenie porządku
Burmistrz Chalong, Samran Jindapol, zapewnił, że wszystkie szczątki jednostek zostaną usunięte, a środowisko morskie zostanie jak najszybciej przywrócone do stanu sprzed katastrofy.
Lokalni urzędnicy podkreślają, że to dopiero początek szerszej kampanii kontrolnej, która obejmie:
- stan techniczny łodzi,
- kwalifikacje załóg,
- trzeźwość i brak substancji odurzających,
- przestrzeganie zasad bezpieczeństwa wobec turystów.
Komentarz redakcji
Seria wydarzeń w Phuket pokazuje brutalnie, jak krucha jest granica między turystycznym rajem a realnym zagrożeniem życia. Śmiertelny wypadek, pożar i pozytywne testy narkotykowe wśród załóg nie są „pechem” — to sygnały systemowego problemu.
Jeśli działania władz okażą się jedynie doraźne, zaufanie turystów szybko znów zostanie wystawione na próbę. Bezpieczeństwo na morzu nie może być elementem kampanii wizerunkowej, lecz stałym standardem egzekwowanym bez wyjątków.








