
Dlaczego Tajlandia zmienia przepisy lotnicze?
Tajlandia przygotowuje się do pełnego wdrożenia nowych przepisów lotniczych TCAR (Thailand Civil Aviation Regulation), których celem jest poprawa bezpieczeństwa operacji lotniczych i lepsze zarządzanie zmęczeniem pilotów oraz załóg. Impulsem do przyspieszenia prac była głośna sytuacja w Indiach, gdzie linia IndiGo została zmuszona do odwołania tysięcy lotów z powodu nieprzygotowania do nowych zasad odpoczynku pilotów.
Tajskie władze lotnicze chcą uniknąć podobnego scenariusza, który mógłby odbić się nie tylko na liniach lotniczych, ale także na pasażerach i turystach.
Czym jest TCAR i kogo dotyczy?
TCAR to zaktualizowany zestaw przepisów lotniczych dostosowanych do standardów Międzynarodowej Organizacji Lotnictwa Cywilnego (ICAO) oraz Europejskiej Agencji Bezpieczeństwa Lotniczego (EASA). Obejmują one:
- linie lotnicze,
- pilotów i personel pokładowy,
- zarządzanie czasem lotu i odpoczynku,
- obsługę techniczną samolotów,
- szkolenia i certyfikację personelu.
Dyrektor generalny Civil Aviation Authority of Thailand podkreśla, że dotychczasowe przepisy były bezpieczne, ale wymagały aktualizacji, by odpowiadać międzynarodowym normom.
Czteroletni okres przejściowy zamiast nagłych zmian
Nowe regulacje TCAR zostały ogłoszone w 2023 roku, a ich pełne wdrożenie zaplanowano na koniec 2026 roku. Ten czteroletni okres przejściowy ma umożliwić liniom lotniczym spokojne dostosowanie się do zmian, bez nagłych zakłóceń lotów.
Władze lotnicze biorą pod uwagę fakt, że wiele linii nadal odbudowuje się po pandemii, dlatego wdrażanie przepisów odbywa się stopniowo, przy stałym nadzorze i wsparciu regulatora.
Co zmieni się w pracy pilotów i załóg?
Jednym z kluczowych elementów TCAR są bardziej restrykcyjne zasady dotyczące czasu lotu i odpoczynku. Nowe przepisy:
- zwiększają minimalne okresy odpoczynku,
- ograniczają zmęczenie pilotów,
- wymagają dokładniejszego planowania grafików lotów,
- pośrednio wymuszają zatrudnianie większej liczby pilotów i załóg.
Przedstawiciele środowiska pilotów podkreślają, że zmiany te poprawią bezpieczeństwo lotów i komfort pracy, a dla pasażerów oznaczają mniejsze ryzyko błędów wynikających ze zmęczenia załogi.
Koszty dziś, stabilność jutro
Linie lotnicze przyznają, że w krótkiej perspektywie TCAR oznacza:
- wyższe koszty szkoleń,
- inwestycje w nowe systemy planowania,
- rekrutację dodatkowego personelu.
Jednak w dłuższej perspektywie regulacje mają ograniczyć ryzyko wypadków, masowych odwołań lotów i chaosu operacyjnego. Jak podkreślają przedstawiciele Thai AirAsia, nowe przepisy należy traktować jako inwestycję w bezpieczne i stabilne funkcjonowanie lotnictwa.
Szkolenia instruktorów – największe wyzwanie
Największą zmianą systemową jest nowy obowiązek szkolenia instruktorów wyłącznie przez certyfikowane ATO (Approved Training Organisation). Problem w tym, że w Tajlandii takich ośrodków jeszcze brakuje, co zmusza niektóre linie do wysyłania personelu za granicę.
Władze lotnicze zapowiadają wsparcie w tworzeniu krajowych ATO, co w przyszłości ma pomóc Tajlandii w osiągnięciu ambicji bycia regionalnym centrum lotniczym.
Zobacz również – Tajlandia zaostrza kontrolę nad visa runami
Co to oznacza dla turystów?
Dla pasażerów i turystów nowe regulacje oznaczają:
- większy nacisk na bezpieczeństwo lotów,
- lepiej wypoczęte załogi,
- mniejsze ryzyko nagłych zakłóceń w przyszłości,
- bardziej przewidywalne funkcjonowanie linii lotniczych.
Zmiany są wprowadzane stopniowo, dlatego nie powinny powodować nagłych utrudnień w podróżach.
Komentarz redakcji
Choć nowe przepisy TCAR mogą wydawać się techniczne, ich sens jest prosty: mniej improwizacji, więcej systemowego bezpieczeństwa. Tajlandia wyraźnie wyciąga wnioski z problemów innych krajów i stawia na długofalową stabilność lotnictwa. Dla turystów to dobra wiadomość — bezpieczeństwo w powietrzu rzadko jest widoczne, ale zawsze ma znaczenie.
Zobacz również – Kontrola wag bagażowych na tajskich lotniskach przed sezonem podróży








