
DSI rozpoczyna szeroką operację na Koh Samui i Koh Phangan
Tajski Department of Special Investigation (DSI) rozpoczął dużą operację wymierzoną w firmy podejrzewane o wykorzystywanie Tajów jako podstawionych udziałowców dla zagranicznych inwestorów.
Śledztwo obejmuje obecnie 34 przedsiębiorstwa działające na Koh Samui i Koh Phangan w prowincji Surat Thani. Każda z badanych firm posiada aktywa przekraczające 100 milionów bahtów.
Operacja została uruchomiona po spotkaniu przedstawicieli DSI, Department of Business Development (DBD) oraz innych agencji państwowych. Władze podkreślają, że działania prowadzone są na bezpośrednie polecenie premiera oraz ministra sprawiedliwości.
Celem jest walka z nielegalnymi strukturami biznesowymi, ochrona lokalnych przedsiębiorców oraz ograniczenie obchodzenia tajskiego prawa przez zagraniczne grupy inwestycyjne.
Przeanalizowano ponad 11 tysięcy firm
Śledczy przeprowadzili szeroki skan danych firm działających w regionach turystycznych.
Na Koh Samui i Koh Phangan przeanalizowano łącznie 11 426 firm powiązanych z zagranicznym kapitałem. To aż 67,97% spośród wszystkich 16 811 firm działających na obu wyspach.
W samej prowincji Surat Thani spośród 21 717 zarejestrowanych firm aż 11 649, czyli 53,6%, posiada udział zagranicznych inwestorów.
Firmy zostały podzielone według poziomu ryzyka:
- wysokiego,
- średniego,
- niskiego.
Około 20 z 34 firm objętych śledztwem zostało już uznanych za wymagające szczególnie dokładnej kontroli.
DSI będzie badać:
- strukturę udziałów,
- źródła finansowania,
- historię zmian właścicielskich,
- realne dochody tajskich udziałowców,
- oraz to, czy Tajowie faktycznie kontrolują biznesy, czy jedynie formalnie posiadają udziały dla zagranicznych właścicieli.
Władze podkreślają, że część takich struktur może być tworzona nawet w ciągu jednego dnia przy wykorzystaniu systemów cyfrowych DBD Biz Regist i DBD e-Filing.
Koh Phangan i Koh Samui zdominowane przez zagraniczny kapitał
Dane przedstawione przez tajskie władze pokazują ogromną skalę zagranicznych inwestycji na wyspach.
Koh Phangan
Na Koh Phangan aż 3 213 z 4 761 firm, czyli 67,48%, posiada udział zagranicznych inwestorów.
Największe grupy stanowią:
- Izrael — 720 firm (22%)
- Francja — 426 (13%)
- Wielka Brytania — 359 (11%)
- Rosja — 306 (10%)
- Niemcy — 194 (6%)
- USA — 144 (4%)
- Włochy — 89 (3%)
- Ukraina — 69 (2%)
- Australia — 58 (2%)
- Belgia — 56 (2%)
Koh Samui
Na Koh Samui zagraniczny kapitał występuje w 8 213 z 12 050 firm, czyli 68,16% wszystkich przedsiębiorstw.
Dominują inwestorzy z:
- Francji — 1 937 firm (24%)
- Wielkiej Brytanii — 1 077 (13%)
- Rosji — 885 (11%)
- Chin — 478 (6%)
- Izraela — 419 (5%)
- Niemiec — 406 (5%)
- USA — 291 (4%)
- Australii — 273 (3%)
- Szwajcarii — 173 (2%)
- Włoch — 169 (2%)
Śledztwo może rozszerzyć się na Phuket i Pattayę
DSI zapowiada, że operacja nie zakończy się na Surat Thani.
W kolejnych etapach podobne kontrole mają objąć:
- Phuket,
- Krabi,
- Phang Nga,
- Pattayę,
- Hua Hin.
Władze przyznają, że coraz częściej pojawiają się skargi mieszkańców dotyczące zagranicznych grup przejmujących lokalne zasoby, nieruchomości i biznesy przy jednoczesnym ignorowaniu tajskiego prawa oraz wpływaniu na lokalne społeczności.
Jeśli śledczy potwierdzą wykorzystywanie tajskich „słupów” do omijania ustawy Foreign Business Act z 1999 roku, sprawy mogą zostać zakwalifikowane jako specjalne dochodzenia kryminalne.
Komentarz redakcji
To jeden z najmocniejszych sygnałów od lat pokazujących, że Tajlandia zaczyna bardzo poważnie przyglądać się zagranicznemu kapitałowi w regionach turystycznych. Skala liczb robi ogromne wrażenie — na Koh Samui i Koh Phangan ponad dwie trzecie firm ma powiązania z zagranicznymi inwestorami.
Temat od dawna budzi napięcia wśród części Tajów, którzy uważają, że niektóre regiony zaczynają być coraz mocniej kontrolowane przez zagraniczny biznes, podczas gdy lokalni przedsiębiorcy mają coraz trudniejszą pozycję.
Jednocześnie to właśnie zagraniczne pieniądze przez lata napędzały rozwój wysp, turystyki i nieruchomości. Dlatego obecne działania władz mogą mieć bardzo duży wpływ na przyszłość biznesu i inwestycji w Tajlandii.
Zobacz również – Izraelczyk zatrzymany w Phuket. Nielegalna działalność w turystyce










