
Nowi mieszkańcy mogą napędzić rynek
Rynek nieruchomości w Tajlandii może w najbliższym czasie skorzystać na sytuacji międzynarodowej. Według analizy Colliers Thailand rosnące napięcia na Bliskim Wschodzie mogą doprowadzić do relokacji części mieszkańców tych regionów, a Tajlandia jest jednym z krajów, które mogą na tym zyskać.
Główne lokalizacje to Bangkok, Phuket, Pattaya, Samui i Chiang Mai — miejsca, które już teraz przyciągają zagranicznych mieszkańców.
Tajlandia ma kilka mocnych argumentów: stosunkowo niski koszt życia, dobrze rozwiniętą infrastrukturę, wysokiej jakości opiekę medyczną oraz istniejące społeczności ekspatów. To sprawia, że dla wielu osób jest naturalnym wyborem na przeczekanie niepewnych czasów.
Na początku większość nowych przybyszy wybiera wynajem długoterminowy, ale jeśli sytuacja w ich krajach się przeciąga, część z nich zaczyna rozważać zakup nieruchomości.
Popyt rośnie, ale struktura się zmienia
Dane pokazują, że rynek nieruchomości w Tajlandii jest odporny i wrócił do poziomów sprzed pandemii.
Po spadku w czasie Covid-19, w 2022 roku nastąpiło mocne odbicie, a kolejne lata przyniosły stabilizację na wysokim poziomie. W 2025 roku wartość zakupów mieszkań przez cudzoziemców wyniosła 60,9 miliarda bahtów. To mniej niż rok wcześniej, ale nadal bardzo wysoki poziom.
Zmienia się jednak struktura kupujących.
Udział nabywców z Chin spada — zarówno pod względem liczby, jak i wartości transakcji. Jednocześnie rośnie znaczenie innych rynków. Wzrosty widać m.in. wśród kupujących z Rosji, Tajwanu i Wielkiej Brytanii.
Pojawia się też większa różnorodność — rynek przestaje być uzależniony od jednego kraju, co zwiększa jego stabilność.
Warto zauważyć, że część kupujących wybiera teraz tańsze i mniejsze mieszkania, co wpływa na spadek łącznej wartości rynku mimo utrzymującej się liczby transakcji.
Wszystko zależy od decyzji rządu
Eksperci podkreślają, że potencjał jest duży, ale kluczowe będą decyzje władz.
Chodzi przede wszystkim o programy wiz długoterminowych, zasady dotyczące własności nieruchomości przez cudzoziemców oraz zachęty inwestycyjne. Jeśli te obszary zostaną uproszczone i ustabilizowane, Tajlandia może przyciągnąć znacznie więcej zagranicznych nabywców.
Napływ nowych mieszkańców to nie tylko rynek mieszkań. To także większy popyt na szkoły międzynarodowe, usługi medyczne czy przestrzenie biurowe.
W dłuższej perspektywie kraj może wykorzystać globalną niepewność jako szansę — przyciągając osoby, które szukają stabilnego miejsca do życia i inwestowania.
Zobacz również – Ceny mieszkań w Tajlandii wzrosną nawet o 10%. Winne rosnące ceny ropy










