
Wat Pha Lat stawia twarde ultimatum odwiedzającym
Jedna z najbardziej klimatycznych świątyń w północnej Tajlandii może zostać zamknięta dla turystów. Administracja Wat Pha Lat w Chiang Mai wydała oficjalne ostrzeżenie, że jeśli odwiedzający nadal będą traktować teren świątyni jak siłownię lub park rekreacyjny, wstęp dla osób postronnych może zostać całkowicie wstrzymany.
Świątynia, pochodząca z XIII wieku i położona na zboczach Doi Suthep, od lat przyciąga turystów szukających ciszy, natury i autentycznej atmosfery buddyjskiej. W ostatnim czasie – jak podkreślają mnisi i administracja – coraz częściej dochodzi tam do zachowań naruszających charakter miejsca.
„To nie jest siłownia ani park rozrywki”
W opublikowanym komunikacie zarząd świątyni wyraził rosnącą frustrację z powodu turystów, którzy wykorzystują teren klasztoru do aktywności sportowych i rekreacyjnych. Wskazano m.in. na:
– praktykowanie tzw. acro-jogi (akrobatycznej jogi),
– ćwiczenia gimnastyczne,
– wspinanie się na zabytkowe struktury, pagody oraz naturalne skały i wodospady,
– noszenie bardzo skąpych, nieodpowiednich strojów.
Administracja podkreśliła, że Wat Pha Lat jest przede wszystkim miejscem praktyki religijnej, medytacji i dziedzictwa kulturowego, a nie przestrzenią do aktywności sportowych czy „sesji zdjęciowych pod social media”.
W komunikacie znalazło się jednoznaczne stwierdzenie: świątynia nie pełni funkcji parku, placu zabaw ani miejsca do ćwiczeń.
Konkretny katalog zakazów dla odwiedzających
W odpowiedzi na powtarzające się naruszenia władze świątyni przedstawiły jasny zestaw obowiązujących zasad:
– całkowity zakaz wszelkich form ćwiczeń fizycznych, w tym jogi i akrobatyki,
– zakaz wspinania się na posągi, pagody, skały i elementy przyrody,
– obowiązek skromnego ubioru – zakaz strojów kąpielowych i odsłaniających ciało,
– konieczność zachowania ciszy i szacunku wobec mnichów i osób modlących się.
Podkreślono, że nie są to sugestie, lecz obowiązujące reguły, których łamanie może skutkować dalszymi restrykcjami.
Możliwy całkowity zakaz wstępu dla turystów
Najmocniejszym elementem komunikatu jest zapowiedź, że w przypadku dalszego ignorowania zasad świątynia może ogłosić całkowite wstrzymanie wizyt turystycznych. Oznaczałoby to zamknięcie obiektu dla osób odwiedzających go rekreacyjnie, aby zachować spokój i warunki do praktyki religijnej.
Dla Chiang Mai byłaby to znacząca zmiana, ponieważ Wat Pha Lat uchodzi za jedno z bardziej „ukrytych”, spokojnych i cenionych miejsc na trasach trekkingowych i spacerowych w okolicy Doi Suthep.
Szerszy problem szacunku do miejsc kultu w Tajlandii
Sprawa wpisuje się w szerszy problem, z którym Tajlandia mierzy się od kilku lat: część turystów nie rozumie różnicy między atrakcją turystyczną a miejscem realnego kultu religijnego. Świątynie są często traktowane jak plener do ćwiczeń, nagrań, sesji zdjęciowych czy aktywności sportowych, co budzi sprzeciw lokalnych społeczności.
Dla mnichów i wiernych świątynia nie jest „tłem”, lecz przestrzenią codziennej praktyki duchowej.
Co powinni wiedzieć turyści odwiedzający świątynie
Dla osób planujących wizytę w tajskich świątyniach warto przypomnieć kilka podstawowych zasad:
– ubiór powinien zakrywać ramiona i kolana,
– należy zachować ciszę i spokój,
– nie wolno wchodzić na elementy architektury i przyrody,
– świątynia to nie miejsce do ćwiczeń ani pozowania w kontrowersyjnych pozach.
Zlekceważenie tych reguł może prowadzić do ograniczeń, które dotkną także turystów zachowujących się właściwie.
Komentarz redakcji
Decyzja Wat Pha Lat pokazuje narastające napięcie między masową turystyką a ochroną przestrzeni sakralnych. Jeśli brak szacunku będzie się powtarzał, coraz więcej obiektów może zdecydować się na ograniczenie dostępu. Dla turystów to jasny sygnał: podróżując po Tajlandii, warto pamiętać, że nie każde piękne miejsce jest jedynie „atrakcją” — wiele z nich pozostaje żywą przestrzenią religijną i kulturową.
Nie tak dawno pisaliśmy o innym incydencie w Chiang Mai – Turyści krytykowani za opalanie przy świątyni w Chiang Mai








