
Masowe cięcia w Europie
Grupa Lufthansa zawiesza ponad 20 000 krótkodystansowych lotów do października. Decyzja ma związek z rosnącymi kosztami paliwa oraz ryzykiem jego niedoborów w Europie, co wiąże się z napiętą sytuacją na Bliskim Wschodzie.
Pierwsze ograniczenia weszły w życie 20 kwietnia, kiedy odwołano około 120 lotów. To dopiero początek — kolejne cięcia będą wprowadzane stopniowo w najbliższych miesiącach.
Największe huby pod wpływem zmian
Zmiany obejmują główne europejskie huby Lufthansy: Frankfurt, Monachium, Zurych, Wiedeń, Brukselę i Rzym.
Linia zaznacza, że połączenia dalekodystansowe działają normalnie i nie są objęte ograniczeniami.
Celem jest ograniczenie zużycia paliwa — według szacunków pozwoli to zaoszczędzić około 40 000 ton.
Linie tną koszty i dostosowują siatkę
Lufthansa zapowiada dodatkowe działania, w tym wcześniejsze zakupy paliwa i bardziej rygorystyczne zarządzanie jego zużyciem.
Podobne decyzje podejmują też inne linie lotnicze, które zaczynają ograniczać mniej opłacalne trasy. W praktyce oznacza to, że część połączeń, które jeszcze niedawno działały normalnie, dziś przestaje się kalkulować.
Komentarz redakcji
Problemy z paliwem zaczynają realnie wpływać na lotnictwo.
Na razie dotyczy to głównie krótkich tras, ale jeśli sytuacja się pogłębi, może przełożyć się także na ceny biletów i dostępność połączeń.
Dla pasażerów oznacza to jedno — mniej opcji i większą niepewność przy planowaniu podróży.
Zobacz również – Nowe loty z Polski do Tajlandii. Region Europy Środkowej na celowniku










