Strona główna / Turystyka / Strzelanina na festiwalu w Chaiyaphum. Mężczyzna stracił wzrok, policja zwleka z zarzutami

Strzelanina na festiwalu w Chaiyaphum. Mężczyzna stracił wzrok, policja zwleka z zarzutami

Kłótnia na festynie zakończona ciężkim postrzeleniem

Podczas corocznego festiwalu w prowincji Chaiyaphum doszło do dramatycznego incydentu, który zakończył się trwałym kalectwem jednej z osób. W piątek, 16 stycznia, właściciel sklepu z wiatrówkami typu BB gun miał postrzelić właściciela pobliskiego stoiska z przekłuwaniem uszu.

Według relacji świadków i lokalnych mediów, użyta broń strzelała stalowymi śrutami. Jeden z pocisków trafił poszkodowanego w prawe oko, powodując całkowitą utratę wzroku. Pomimo powagi obrażeń, do momentu publikacji informacji policja nie postawiła jeszcze oficjalnych zarzutów domniemanemu sprawcy.

Zdarzenie wywołało panikę wśród uczestników festiwalu — zarówno mieszkańców, jak i uczniów, którzy w pośpiechu uciekali z miejsca zdarzenia, obawiając się dalszego zagrożenia.


Jak doszło do eskalacji konfliktu

Według ustaleń, poszkodowany – Piyawat – wykonywał zabiegi przekłuwania uszu dla klientów. Hałas dochodzący z sąsiedniego stoiska z wiatrówkami, gdzie puszczana była głośna muzyka, utrudniał mu komunikację z klientami. Poprosił więc właściciela sąsiedniego punktu o ściszenie muzyki.

Po krótkiej rozmowie mężczyzna wrócił do swojego stoiska, skąd zabrał wiatrówkę typu BB gun, po czym oddał kilka strzałów w kierunku Piyawata. Według relacji świadków strzały były wymierzone bezpośrednio w twarz poszkodowanego. W pobliżu znajdowali się również uczniowie czekający na swoją kolej, którzy tylko o włos uniknęli trafienia.

Po oddaniu strzałów sprawca miał dodatkowo zdemolować stoisko z przekłuwaniem uszu, rozrzucając ekspozycję z kolczykami po ziemi.


Stan poszkodowanego i rokowania lekarzy

Partnerka poszkodowanego przekazała dziennikarzom, że Piyawat został natychmiast przewieziony do szpitala w Chaiyaphum. Lekarze potwierdzili, że jeden ze śrutów uszkodził nerw wzrokowy w prawym oku, co praktycznie przekreśla szanse na odzyskanie wzroku.

W jego twarzy i szyi utkwiły również cztery kolejne śruty, które wymagają specjalistycznego zabiegu chirurgicznego w szpitalu w Khon Kaen. Stan mężczyzny jest stabilny, jednak proces leczenia może być długotrwały i kosztowny.


Zawiadomienie na policję i opóźnienia w postępowaniu

Partnerka Piyawata złożyła oficjalne zawiadomienie na policji w komisariacie Mueang Chaiyaphum, domagając się pociągnięcia sprawcy do odpowiedzialności karnej.

Mimo to, policja nie postawiła jeszcze zarzutów. Funkcjonariusze tłumaczą opóźnienie koniecznością uzyskania pełnej dokumentacji medycznej z dwóch szpitali, aby precyzyjnie określić zakres obrażeń i kwalifikację prawną czynu.

Taka decyzja wzbudza jednak niepokój wśród lokalnej społeczności, która obawia się, że sprawa może się przeciągać, a odpowiedzialność karna nie zostanie szybko wyegzekwowana.

Zobacz również – Gangster narkotykowy zatrzymany w luksusowym condo w Bangkoku


Ryzyko związane z bronią pneumatyczną w miejscach publicznych

Choć wiatrówki typu BB gun często są postrzegane jako „niegroźne”, w rzeczywistości mogą powodować bardzo poważne obrażenia, szczególnie przy użyciu stalowej amunicji i strzałach z bliskiej odległości. Urazy oczu, twarzy i szyi mogą prowadzić do trwałego kalectwa lub zagrożenia życia.

Incydent w Chaiyaphum pokazuje, jak niebezpieczne może być nieodpowiedzialne użycie takiej broni w zatłoczonych miejscach, gdzie przebywają dzieci, młodzież i turyści.


Co powinni wiedzieć turyści odwiedzający lokalne festyny

Lokalne festiwale w Tajlandii są zwykle bezpieczne i bardzo atrakcyjne dla odwiedzających, jednak – jak pokazuje ten przypadek – pojedyncze konflikty mogą eskalować w nieprzewidywalny sposób. Turyści powinni zachować czujność w zatłoczonych przestrzeniach, zwracać uwagę na potencjalnie agresywne zachowania i unikać miejsc, w których dochodzi do napięć między sprzedawcami lub uczestnikami.

W przypadku zaobserwowania niebezpiecznej sytuacji najlepiej oddalić się z rejonu zagrożenia i powiadomić służby porządkowe.


Komentarz redakcji

Sprawa z Chaiyaphum pokazuje, jak szybko zwykły spór może przerodzić się w tragedię, jeśli w grę wchodzi broń — nawet taka, która bywa błędnie uznawana za „zabawkową”. Zwłoka w postawieniu zarzutów dodatkowo budzi pytania o skuteczność reakcji systemu. Dla turystów to kolejny sygnał, że w zatłoczonych wydarzeniach masowych warto zachować czujność i reagować na pierwsze oznaki eskalacji konfliktu.

Tagi:

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *